
Data publikacji: 2015-09-29Małgorzata Pieńkowska po prostu… zdejmuje perukę. W serialu jest szatynką. A prywatnie - brunetką w krótkiej, nowoczesnej fryzurze.
- Peruka bardzo mi pomaga, daje możliwość wejścia w rolę, a potem wyjścia z niej - zdradza aktorka w wywiadzie dla "Tele Tygodnia". - To nakładanie i zdejmowanie peruki jest bardzo teatralnym gestem. W moim przypadku to życie wymusiło te gesty, ale nie chciałabym z nich rezygnować.
- Już się nauczyłam, że jeśli chcę zostać nierozpoznana, to nie powinnam patrzeć w oczy - dodaje gwiazda. - Ludzie poznają mnie właśnie po oczach i po głosie…
Cóż, oczy serialowa Marysia ma naprawdę piękne! Nic dziwnego, że Artur zapatrzył się w nie tak, że innych kobiet nawet nie dostrzega…