
Data publikacji: 2015-09-29- W "M jak Miłość" mam tzw. "make-up no make-up" - matową cerę i bardzo naturalny, niewidoczny makijaż - zdradza Kasia Cichopek w wywiadzie dla "Urody".
I przyznaje, że prywatnie też stawia na prostotę. Im kosmetyków mniej, tym lepiej!
- Ponieważ często jestem mocno ucharakteryzowana, moja skóra jest wysuszona. Kiedy mam dzień wolny od pracy, nakładam na nią tylko grubą warstwę kremu nawilżającego, krem pod oczy i nic więcej. Chcę, żeby trochę odpoczęła - wyznaje gwiazda. - Poza tym, gdy mam dzień wolny, nie chce mi się malować. Wolę relaksować się przy herbacie, pobawić się z synkiem.
- Nie mam kompleksów na punkcie tego, jak wyglądam bez makijażu. Lubię siebie - dodaje aktorka. - Lubię swoją figurę. Nigdy się nie ważę, bo ciężar ciała nie świadczy o wyglądzie - w końcu mięśnie ważą więcej, niż tłuszcz. Mogę przybrać na wadze i wyglądać lepiej!
Popieramy - w stu procentach! A wszystkich, którzy chcą sprawdzić, jak Kasia wygląda przed kamerami, zapraszamy do serialowej galerii…