
Data publikacji: 2015-09-29A Małgorzata Kożuchowska? Gwiazda przyznaje, że jako nastolatka też była… całkiem "kochliwa"!
- Chodziłam z chłopakami po drzewach, godzinami przesiadywałam na podwórku - zdradza aktorka w rozmowie z "Show". - Gdy byłam już starsza, chłopcy zaczęli mnie prosić o tzw. chodzenie. Sprytnie mówiłam wtedy: "Ale dlaczego ja? Co jest we mnie wyjątkowego?"…
- Pamiętam takiego jednego chuligana. Żeby mnie wywabić z domu, gwizdał sześć razy. Ciągle siedziałam w oknie. Przydawał się też mój pies, bo miałam pretekst, by wyjść na podwórko - wspomina M. Kożuchowska. - To były czasy, kiedy koledzy zaczęli palić. Rodzice nie byli zadowoleni, że spędzam czas w ich towarzystwie.
Mamy nadzieję, że - przy Jarku - Natalce takie pokusy nie grożą… A w razie czego, do akcji wkroczy Kisiel. I wybije "juniorom" nikotynowe marzenia z głowy!