
Data publikacji: 2015-09-29- Nigdy nie czułem takiej potrzeby. Do tej pory dobrze mi było samemu. Polubiłem nawet swoją wolność i niezależność - wyznaje aktor w rozmowie z "Echem Dnia".
- Moja zmarła żona postawiła poprzeczkę dosyć wysoko. Była fantastyczną kobietą, z którą przeżyłem cudowne lata. Dlatego uważam, że mając za sobą tak wspaniałe chwile, trudno jest zdecydować się na kolejny związek - nawet mimo szczerych chęci. Pojawia się obawa, że szczęście się nie powtórzy lub że trafi się gorzej.
- Jednak jedno jest pewne - człowiek to nie jest istota powołana do życia w samotności. We dwójkę można więcej, jest raźniej i weselej! - dodaje gwiazdor.
A jak dalej potoczą się losy serialowego Henia? Czy - w parze z Niną - odzyska uśmiech i życiową energię? Odpowiedź już we wrześniu - w premierowych odcinkach "M jak Miłość"!