
Data publikacji: 2015-09-29- To był piękny, słoneczny dzień. Siedziałem na balkonie i bawiłem się ołowianymi żołnierzykami. Nagle, jakiś straszny wybuch. Pamiętam, że zacząłem te żołnierzyki szybko chować do pudełka. Zrobiło się ogromne zamieszanie. Ktoś krzyczał, ktoś inny gdzieś biegł - wspomina aktor na kartach książki "Podwójnie urodzony". - Byłem przestraszony, nie wiedziałem, co się dzieje. "To ćwiczenia, tylko ćwiczenia", uspokajali starsi. Mieszkałem wtedy we Lwowie, naprzeciw Wzgórz Wuleckich, na których później Rosjanie rozstrzelali całą polską inteligencję…