
Data publikacji: 2015-09-29- Grałam w okresie studiów na ulicach Barcelony w komedii dell'arte. Scena miała trzy metry na metr. Ja w dziwnej masce z gigantycznym brzuszyskiem przymocowanym do bioder - to było pierwotne komedianctwo. Piękne! Oglądali nas zwykli przechodnie. Jedni się zatrzymywali, inni przechodzili obojętnie. To uczy pokory i umiejętności drwiny z samej siebie – powiedziała Olga w wywiadzie dla miesięcznika „Twój Styl”.
Zanim jednak aktorka odkryła swoje życiowe powołanie – miała do samej matury parę pomysłów na przyszłość.
- Chciałam podróżować, zajmować się zwierzętami, w liceum myślałam o prawie. Zajmowałam się też chłopcem z trudnej rodziny. Byłam jego „starszą siostrą”. Odrabiałam z nim lekcje, zabierałam na wycieczki, pokazywałam świat.
Serialowa Agata nigdy nie miała problemów z podejmowaniem decyzji. Zawsze wiedziała, czego chce od życia. Teraz jednak wydaje się być w swoim postępowaniu zagubiona. Czy Artur będzie lekiem na cale zło? Odpowiedź już we wrześniu, w nowych odcinkach „M jak miłość”. Zapraszamy.