
Data publikacji: 2015-09-29Arkadiusz Gołębiowski biegać za bardzo nie lubi… Ale walczyć i owszem!
- Moje życie od zawsze było związane ze sportem - wyznaje aktor w rozmowie z "Tiną". - Od dziecka grałem w nogę, trenowałem zapasy, tenis i pływanie.
- Przez dwa lata, pod okiem Pawła Skrzecza, trenowałem boks. Wtedy powiedziałem sobie, że jeśli nie zdobędę mistrzostwa Polski w pierwszym roku trenowania, to dam sobie spokój z boksem i… Dałem sobie z nim spokój - dorzuca ze śmiechem gwiazdor. - Złudzeń pozbawił mnie mój dużo niższy kolega z drużyny. Nie mogłem go na ringu dogonić… Wypunktował mnie jak Pudzian Najmana!
A serialowy Igor? Jego może spotkać klasyczny nokaut - jeśli znów stanie na drodze Sandry. Po tym, jak wykorzystał ją, zbierając informacje o Tomku, dziewczyna czuje się naprawdę zraniona… I pragnie odpłacić mu pięknym za nadobne. Jak zakończy się ich kolejne spotkanie? Odpowiedź już we wrześniu!