
Data publikacji: 2015-09-29- Łacinę znałem tylko potoczną - to, co po płotach jest popisane. Dlatego, gdy nauczyciel łaciny wzywał mnie do odpowiedzi, wyczytywał: "Pyrkosz", ja wstawałem i mówiłem: "Walkowerem, panie profesorze!". I siadałem z powrotem, a on mi stawiał lachę, czyli pałę - wspomina aktor w książce "Podwójnie urodzony".
Na szczęście, gwiazdor sobie z tym problemem poradził.
- Przed maturą profesor mi poradził: "Synu, ty napisz podanie, że nie będziesz zdawał na wyższą uczelnię, gdzie jest potrzebna łacina, czyli na żadną medycynę ani stomatologię, biologię i tak dalej". Napisałem, wysłano do Ministerstwa Oświaty i zostałem z tego przedmiotu zwolniony! - zdradza aktor.