
Data publikacji: 2015-09-29- Kiedy jako 17-latka dostałam rolę w "M jak Miłość", byłam przekonana, że to epizod. Na planie często myślałam: A może to mój ostatni dzień zdjęciowy? I mimo, że minęło 10 lat, wciąż mam to samo poczucie - zdradza aktorka w rozmowie z "Vivą".
- W ten zawód wpisana jest niepewność. To nieustające igrzyska. Nie wiadomo, w którym kierunku będzie kierowała się sympatia publiczności. Zobaczę kciuk wzniesiony w górę? Czy w dół? Staram się maksymalnie cieszyć tym, co mam i jestem za wszystko wdzięczna - dodaje gwiazda.
Kasiu, jednego możesz być pewna - Fani "M jak Miłość" zawsze będą z Tobą! I mamy nadzieję, że na ekranie spotykać się będziemy jeszcze kolejne dziesięć lat… Co najmniej!