TVP.pl Informacje Sport Kultura Rozrywka VOD Serwisy tvp.pl Program telewizyjny

M jak Miłość… do Ibisza

. Data publikacji: 2015-09-30

Krzysztof Ibisz zagra w "M jak Miłość" gwiazdę telewizji... Zapraszamy przed telewizory!

„Amant polskiego ekranu”. Lider rankingów popularności - już od piętnastu lat! Kolekcjoner Wiktorów i Telekamer… W 611. odcinku „M jak Miłość” do obsady serialu dołączy znany prezenter Krzysztof Ibisz! I zagra niemal samego siebie - gwiazdę telewizji, Adama Butora.

W serialu zamieni się w donżuana i pogromcę damskich serc. Uwodzicielskie spojrzenia słać będzie Asi, Kindze… i każdej kobiecie w zasięgu wzroku. Za to prywatnie, K. Ibisz jest romantykiem i wiernym mężem.

Swoją żonę - aktorkę Annę Nowak, dobrze znaną widzom z Niemiec -poznał jako nastolatek. Pierwszy raz zobaczył ją w ognisku teatralnym dla młodzieży przy Teatrze Ochoty. Dziś wspomina:

- Ania Nowak miała 16 lat. Od początku wiedziałem, że to mój człowieczek. Takie czarne włoski, czarne oczka... Śliczna i z piegami!

Po kilku miesiącach, młodzieńczy związek rozpadł się. Ale po latach, para spotkała się znowu. Razem studiowali w łódzkiej Filmówce, a później oboje pracowali w warszawskim Teatrze Studio. A gdy gwiazdor rozwiódł się z pierwszą żoną (z tego związku ma syna Maksymiliana), młodzieńcza miłość powróciła - ze zdwojoną siłą!

- Wysyłałem Ani po kilkadziesiąt sms-ów dziennie. Dopiero po pewnym czasie odważyłem się zaproponować jej spotkanie - wyznaje K. Ibisz. - Kiedy wszedłem do jej mieszkania, Ania przestraszona, cofnęła się. Przytuliłem ją i powiedziałem, iż czuję się, jakbym po latach wrócił do domu…

Zakochani pobrali się w 2005. roku. A w kolejnym roku zostali rodzicami małego Vincenta.

- Zawodowo... jestem szczęśliwym człowiekiem, bo lubię swoją pracę. Prywatnie, jestem ojcem dwóch synów i to jest najważniejsze - mówi gwiazdor.

Dla rodziny jest gotów na każde poświęcenie. Myśląc o synach, zrezygnował nawet z uprawiania boksu i większości sportów ekstremalnych.

- Przez pewien czas myślałem o skokach spadochronowych, ale już je sobie odpuściłem. Nigdy nie skoczyłbym też na bungee - zapewnia aktor. - Wyznaję zasadę, że jak się ma dzieci, to nie gra się w rosyjską ruletkę.

Czy któryś z „juniorów” pójdzie w ślady taty i stanie kiedyś przed kamerami? Czas pokaże. Na razie, widzowie muszą się zadowolić oglądaniem Ibisza „seniora” - w serialu „M jak Miłość” już w najbliższy poniedziałek!

A już wkrótce - na naszych stronach internetowych - ekskluzywny wywiad z popularnym prezenterm. Śledźcie uważnie...

Bitwa more
Jan
Paweł