
Data publikacji: 2015-09-30- Słyszałem, że ktoś się tu za mną stęsknił?!
Gdy Mostowiak staje w drzwiach, rodzina od razu wybucha radością.
- Tato!!! - Mateusz z krzykiem rzuca się ojcu na szyję.
Barbara, wzruszona, z trudem powstrzymuje łzy.
- Jezus Maria, synku…
- Przepraszam, że tak późno…
Marek ściska kolejno dzieciaki i rodziców. Ale najdłużej trzyma w ramionach żonę…
- Chcieliśmy zdążyć na obiad, ale mieliśmy do załatwienia jeszcze jedną sprawę w Warszawie.
- Mieliście? - Lucjan spogląda zaskoczony.
- Aha! Bo nie przyjechałem sam…
W tym momencie, do domu wchodzi…
Stop! Więcej nie zdradzimy. Kto okaże się tajemniczym, niezapowiedzianym gościem? Odpowiedź w poniedziałek - w odcinku numer 654. Ale mamy dla Was małą podpowiedź: na widok przybysza z Niemiec, ucieszy się cała rodzina - z Bruderem na czele! Kto uważnie śledzi newsy na naszej stronie, już wie o kim mowa...