
Data publikacji: 2015-09-30- Niech pani spojrzy, śmiało… To pierwsze zdjęcie dziecka. W tej chwili ma 68 milimetrów.
Mostowiakówna jest wzruszona, bliska łez. I podejmuje decyzję. Kilka godzin później, odwiedza Tomka:
- Muszę ci coś powiedzieć. Coś bardzo ważnego. Chodzi o… nasze dziecko.
Małgosia nie wie, jak dobrać właściwe słowa. A Tomek nawet przez chwilę nie podejrzewa, co się za nimi kryje.
- Tak właśnie myślałem, że chcesz pogadać o Zosi…
Zanim dziewczyna omyłkę prostuje, do mieszkania wpada Zosia. Okazuje się, że córka sąsiadki spadła z krzesła. Tomek musi zawieźć ją do szpitala. Małgosia obiecuje, że na niego zaczeka. Ale gdy chłopak wychodzi, traci całą odwagę. Zdenerwowana, wkłada wydrukowanie zdjęcie USG do koperty, zastanawia się…
Jaką decyzję podejmie w końcu Małgosia? Czy Tomek pozna prawdę? Czy też nieszczęśliwy zbieg okoliczności sprawi, że Małgosia wyjedzie bezpowrotnie? Emisja odcinka numer 674 już w poniedziałek - zobacz koniecznie!