
Data publikacji: 2015-09-30Zapraszamy na 683. odcinek "M jak miłość", a w nim…
Szymon jedzie na uczelnię - wie, że Marta właśnie skończyła wykład. Uśmiecha się na myśl o spotkaniu... Ale humor traci na widok rywala. U boku Wojciechowskiej stoi Budzyński….
- Cieszę się, że wreszcie pana poznałem! Marta wiele o panu opowiadała.
Adwokat uśmiecha się na powitanie. I od razu widać, że nieszczerze.
- Czyżby? - w głosie Szymona słychać chłód. - Przepraszam, trochę się spieszymy.
Lekarz ujmuje Martę pod łokieć. Chce zabrać ukochaną jak najdalej od rywala… Ale Budzyński na to nie pozwala. Wie, że Szymon zaprosił Martę na romantyczny wieczór - tylko we dwoje. I postanawia jego plany pokrzyżować.
- Marta wspomniała, że umówiliście się na obiad… Jeśli mogę coś zaproponować - znam tu niedaleko wyśmienitą knajpkę. Naprawdę, jest doskonała, polecam! A może… Wybierzemy się tam we trójkę? Szczerze mówiąc, też właśnie zamierzałem coś zjeść…
Szymon zamiera. Obiad z rywalem będzie trudny do "strawienia"! Ale odmówić nie wypada…
Jak zakończy się spotkanie obu, zabiegających o względy Marty, mężczyzn? Skoczą sobie do gardeł, czy wręcz odwrotnie - ku przerażeniu pani sędzi - przypadną sobie do gustu? Odpowiedź już w poniedziałek!