
Data publikacji: 2015-09-30- Wiesz, nigdy o tym nie myślałam… Ale chyba zdrada najbliższych to najgorsze, co może człowieka spotkać!
Gajewski reaguje ostro:
- Chodzi o Andrzeja? No, ja wiedziałem, że to się tak skończy! I, nie gniewaj się, ale można się było tego spodziewać!
Zapraszamy na 716. odcinek "M jak Miłość", a w nim…
Marta milczy - kompletnie zaskoczona. A Szymon od razu zdaje sobie sprawę, że powiedział o kilka słów za dużo…
- Przepraszam, nie wiem, co mi do głowy strzeliło, po prostu źle cię zrozumiałem!
- W porządku… Zastanawia mnie tylko jedno: ta pewność w twoim głosie…
Wojciechowska spogląda badawczo na przyjaciela. W głębi serca, czuje niepokój. I jednego jest pewna - nie chce podzielić losu Hanki! Więc drąży temat dalej:
- Może wiesz o czymś, o czym ja nie mam pojęcia? O czymś konkretnym? Poza tym, co już byłeś uprzejmy mi powiedzieć… Że Andrzej jest kobieciarzem. Z reguły jest tak, że najbardziej zainteresowani, dowiadują się ostatni…
Kilka godzin później, "ukochany" odwiedza Martę i wręcza jej bukiet kwiatów. Zupełnie, jakby chciał zagłuszyć wyrzuty sumienia… Marta podarunek przyjmuje, ale radością nie tryska. Budzyński od razu się niepokoi:
- Co… Coś nie tak? Źle trafiłem?
- Po prostu mnie… zaskoczyłeś. A wolno spytać, z jakiej to okazji?
Prawnik, zmieszany, na chwilę odwraca wzrok. I wyznaje "półprawdę".
- Chyba wczoraj nie zachowałem się zbyt miło, kiedy odwołałaś kolację. Przepraszam, po prostu byłem rozczarowany, że się nie spotkamy… I potem, cały wieczór… tęskniłem.
Jednak to Marcie nie wystarcza. Wojciechowska uważnie mężczyznę obserwuje. Patrzy jak sędzia - na podejrzanego. I zadaje kolejne pytania…
- Mówisz, że cały wieczór tęskniłeś za mną? To miłe… A oprócz tego… Może jakieś konkrety? Co dokładnie robiłeś?
Czy Marta pozna prawdę o zdradzie Budzyńskiego? Emisja odcinka numer 716 już w najbliższy wtorek - zobacz koniecznie!