
Data publikacji: 2015-09-30- Paweł pojechał z ostatnią porcją zamówień. Mam nadzieję, że teraz będzie trochę luźniej… Telefon wreszcie przestał dzwonić, można chwilę odpocząć…
- Tak, jest duża szansa. Dziś piątek, popołudnie, ludzie szykują się na weekend.
- A ty… Jakie masz plany?
- Praca, praca, praca… A co, chcesz mnie gdzieś zaprosić?
Szef posyła dziewczynie ciepły uśmiech. A Sylwia wpada w panikę.
- Nie! To znaczy… Wiesz, jestem zajęta… To znaczy, może pojadę do domu! Nie wiem jeszcze, ale dawno nie byłam w Lutyni… Zobaczę.
W końcu, Zawadzki dostrzega, jak bardzo dziewczyna jest zmieszana.
- Sylwia, o co chodzi?
- Widzisz, Janek, chodzi o to, że ja… Że ty i ja…
Okońska nie wie, jak dobrać właściwe słowa. Ale mężczyzna wypowiada je za nią:
- Że mnie nie kochasz?
Stop! Więcej nie zdradzimy. Jaki scena będzie miała finał? Czy Sylwia wyzna szefowi prawdę? A jeśli tak… jak Zawadzki przyjmie jej zdradę? Odpowiedź już jutro, w 726. odcinku "M jak Miłość" - zobacz koniecznie!