
- Chodzi mi o ten ślub Staszka… Czy pani wie, że Ewunia z Leszkiem nie przyjadą?
- Dlaczego? - Rogowska, zdziwiona, spogląda na pacjentkę.
- Dokładnie nie wiem, bo Ewa przez telefon nie chce mi powiedzieć… A Staszek milczy jak zaklęty. Ale ja ich oboje dobrze znam… Ewa chyba jest przeciwna temu małżeństwu ojca - seniorka zniża głos. - Nie oceniam, czy słusznie, czy nie. I nie chcę nic mówić, wtrącać się w to nie będę! Ale tak sobie myślę… Że Staszek dla tej pani doktor Reni wiele już poświęcił… I zastanawiam się, czy nie zbyt wiele!
To scena, którą zobaczymy już we wtorek - w odcinku numer 799. Jak akcja rozwinie się dalej?
Maria domyśli się, że Renia - choć mówiąc o ślubie zawsze się uśmiecha - przeżywa cichy dramat… I zrobi wszystko, by przyjaciółce pomóc. W końcu, lekarka opowie jej o swoich problemach.
- Ewa jest dość… Specyficzną osobą. Nie wiem, czy pamiętasz, ale kiedy jej matka miała wyjść za mąż, Ewa też była temu przeciwna. Żal mi Staszka, bo widzę, jak to przeżywa…
W głosie Zakrzewskiej pojawi się smutek.
- To znaczy, jak to on, po swojemu: nie rozmawia z nikim na ten temat, milczy... Ale wiem, że bardzo go to boli. W końcu, to jego jedyna córka… Myślisz, że w tej sytuacji powinnam się wycofać?
- A kochasz Staszka?
Rogowska spojrzy Reni prosto w oczy. I wyczyta w nich, że... Tak!
- A jak sądzisz?!
- To nie bądź głupia! Bierzcie ślub i nie miej żadnych skrupułów!
Czy Renia posłucha dobrej rady? Nie ugnie się pod presją i wyzna Staszkowi miłość, w małżeńskiej przysiędze? Ciekawych zapraszamy przed telewizory…