Jakoś nigdy nie znalazłem się w sytuacji „szczęścia permanentnego”… Obojętnie: przez tydzień, miesiąc, czy rok! (śmiech) Zresztą, szczęście non stop byłoby nudne. Ile można żyć z uśmiechem na twarzy i w przepychu? Żeby coś osiągnąć, trzeba powalczyć, trochę się pomęczyć. A potem czeka nagroda. I w tym jest cała radość.